niedziela, 31 lipca 2022

Codziennie w Gdańsku Idę na targ

Codziennie w Gdańsku

Idę na targ

                         

Czcigodnej Jubilatce

  Sto Sto Sto

I Sto po Sto Lat

W Szczęściu 

Po same brzegi


Codziennie w Gdańsku

Idę na targ

I prawie każdego napotkanego

Pytam wprost z miejsca

Czy może już

Pojawiła się

Ta Dziewczyna 

Złotowłosa

O imieniu Róża

Która przed laty

Przywiozła tu swoje

Wiersze na przetarg

Przywiozła prosto

Ze swego Kaźmierza

 


I tak upływa

Kolejny dzień

Kolejny dzień

Na pytaniu

Aż pytam siebie

A może to był

Li tylko sen

Bo tutaj w Gdańsku

Nawet nie słyszał już

Nikt a nikt

Nie słyszał nawet

Nawet o echu

Po Tamtym Spotkaniu

 

I przetarg jest

I ludzie są

I na przetargu

Towarów bez liku

I nawet malwy wysokie są

Malwy i w tym roku

Sięgające okien

Wierszy na przetarg

Jednak nie przywiózł 

Nikt a nikt

I nie sprzedaje

Nawet spod lady

Nawet po cichu

 





Poezjo Poezjo

Gdzie jesteś dziś

Poezjo i piękna

I mądra 

I szczera

Dlaczego  i dziś

Nikt a nikt

Nie przywiózł Ciebie

Do Gdańska na przetarg

 



Zamknięta w strofy

Spoczywasz gdzieś

Do czytelnika pełna tęsknoty

Pełna tęsknoty

Całym sercem

Patrzysz na ludzi

Patrzysz na czas

I patrzysz na  to swoje

Puste miejsce

Na gdańskim przetargu



 

Lecz  jeszcze jednak 

Jest taki ktoś

Kto dobrze pamięta


Ów tamten dzień

9 maja 1975 roku

Choć to minęły już

Lata całe

Więcej niż ponad pół wieku

Pamięta strofy

I słowa wers w wers

Gdy w Gdańsku na przetargu


Podbiły swoją cenę

Mocnym przetargiem


Codziennie w Gdańsku

Idę na targ

I prawie każdego napotkanego

Pytam wprost z miejsca

Czy może już

Pojawiła się

Ta Złotowłosa Dziewczyna  

O imieniu Róża

Pełna życia radości 

I słońca

Która przed laty

Przywiozła tu swoje

Wiersze na przetarg

Przywiozła prosto

Ze swego Kaźmierza

 I tak upływa

Kolejny dzień

Kolejny dzień

Na pytaniu

Pytaniu 

Pełnym poszukiwania

Aż pytam siebie

A może to był

Li tylko sen

Bo tutaj w Gdańsku

Nawet nie słyszał już

Nikt a nikt

Nie słyszał nawet

Nawet o echu
Tamtego Spotkania






Ilustracje

Archiwum Internetowe

Stanisław Józef Zieliński

Tekst

Stanisław Józef Zieliński

01 08 2022



 



 





 

 

 

 

 

 

  

  

 

 

 

 

  

  

czwartek, 14 lipca 2022

Wprawdzie to wszystko Zapewne ustalone

 

Wprawdzie to wszystko 

Zapewne ustalone


Kto gdzie  

Odkąd dokąd

Kiedy i jak

Lecz to Ty Boże Ojcze 

O wszystkim

Decydujesz 

Bo to przecież Twój

Ten cały Ogromny Świat

U zarania dziejów

Stworzony przez Ciebie

Pozwól nam przeto

By każda nasza wiosna

Zawsze była tą wiosną

W wieku lat osiemnastu


By miała

Ten wigor swój

I ten swój  zachwyt

I ten swój szał

By mógł nam

Dalej towarzyszyć

Przez nasze

Kolejne dziesiątki lat

I zdrowia dołóż

Zdrowia z tego czasu

Niech nas rozpiera

I radość

I wdzięczność

I pieśń radosna

Wznoszona ku Tobie

Na progu każdego dnia

Jak hojny  jesteś
Boże Ojcze
Stworzycielu Świata

I niech nam te dziesiątki lat

Niech nam dalej

I radośnie

I beztrosko ale i wdzięcznie

Wobec Ciebie

Za każdy dar

Biegną










Od roku do roku
 
Od dnia do dnia

Czy te zegary

Muszą tak dokładnie

Odliczać godziny

Odliczać dni

Tygodnie miesiące i lata

I odczytywać nam to wszystko

Kiedy nas dopaść ma

Jakaś choroba

I kogo wpędzi 

W tę fazę cierpienia

Przynajmniej na jakiś czas

Który kraj kiedy

Dopadnie wojna

I jaką postawę


Wobec ogromu 

Tych  nieszczęść

Przyjmie cały świat

I poszczególny kraj

 

Przecież idziemy tam

Dokąd idziemy

Gdzie czas

Bez granic

Wiecznością trwa

Gdzie Twoi 

Boże Ojcze Wszechmogący

Gorliwi Rachmistrzowie Czasu

Nie będą już nam liczyć

Tak dokładnie

Tak bezwzględnie


Ni godzin ni lat

Może więc


Choć szczypta  tego czasu

Jeszcze teraz

Gdy jeszcze jesteśmy 

Tu na Twojej  Ziemi

Dopokąd ów nasz


Ziemski i zarazem 

Tak nieziemski

Los szczęśliwie trwa

Daj zdrowie wszystkim którzy

Ciebie Boże Ojcze 

O to proszą

A tym którzy już

U schyłku swego dnia

Dołóż w swojej hojności

Choćby i sto lat

Sto Lat to przecież 


Li tylko 

Kropla czasu w Wieczności

Zaledwie ułomek

Wiecznego Teraz

Wiecznego Dnia

Ilustracje

Archiwum Internetowe


Stanisław Józef Zieliński

Tekst

Stanisław Józef Zieliński

14.07.2022








niedziela, 3 lipca 2022

Blogi Autorskie

 

Blogi Autorskie

Stanisław Józef Zieliński

Bliżej niż bliżej


Bliżej niż bliżej

 

Bliżej niż blisko

Stanisław Józef Zieliński

Blog autorski




 Gdański Dom 

Wydawnictw Artystycznych

Bartek

Gdańsk 2022

Pielgrzymka Babci Ani do Wnuczki Ani


Pielgrzymka Babci Ani

Mamy Twojej Mamy 

Do Wnuczki Ani


 

Było to 

Ogromne Poświęcenie

By zostawić wszystko

Tak z  dnia na dzień

By wyruszyć

W tę podróż do Łomży

Aby sercem

A i doświadczeniem


Móc otoczyć

Swoją Wnuczkę Anię

 

I w Kaźmierzu został 

Dom i ogród

Wszystkie ścieżki

Swoje dobre drogi

I na Rynku



Figurka Pomnik Matki Bożej

Dokąd zawsze przynosiła

Twoja Babcia Ania

Ze swojego ogródka

Z kropelkami rosy

Swoje najpiękniejsze kwiaty

I wysokie

Równe z Tobą

Malwy

 

A tu w Łomży

Tylko co świeże ściany

I mieszkanie

Jeszcze prawie puste


Lecz dla Ciebie

Lecz dla Ciebie Aniu

Dla Twojej Babci Ani

Nigdy nic

Ale to nic

Nie mogło być niemożliwe


Wszystko było natychmiast

I nic nigdy nie było trudne

Tylko sobie tę pieśń zanuciła

O Boże 

O Boże

Panie Mój

Nie pamiętaj że kiedyś 

Było źle

Wiesz dobrze

Wiesz dobrze że jestem Twój

I do Ciebie należeć 



Zawsze chcę 


I tak rosłaś

W Tych Szczęśliwych  Dłoniach

Kiedy Domem


Jeszcze nic nie trzęsło

Gdy nad Domem


Było ciepłe Niebo

I całe Życie Rodzinne

Jakże nam

Szczęśliwie biegło

 


Dobrze kiedy jest

Do czego wracać

Babcia Ania

Dobry Anioł

Naszego Domu

W Dniu Twoich

I Swoich Imienin

Z udziałem Patronki

I wspomina tamten czas zapewne

Gdy mus było

Kaźmierz swój zostawić

I wyruszyć

W te nieznane

Podlaskie strony dalekie

W tę Nadzwyczajną Pielgrzymkę

Do swojej Wnuczki Ani

I  dzisiaj z  udziałem

Świętej Anny

Mamy Matki Bożej

Królowej Polski

W Dniu Twoich Imienin

Łzę radości roni

Modląc się

Wszystkimi prośbami

O błogosławieństwo

Dla swojej Wnuczki Ani

 


Ilustracje

Archiwum Internetowe

Stanisław Józef Zieliński

Tekst

Stanisław Józef Zieliński

03. 07.2022

 

 

 

 

 

 

Jeszcze do tego Dnia

  Jeszcze do tego Dnia Serdecznej Pamięci Naszej Mamy Ani Pisarczyk Jeszcze do tego Dnia Ten bukiet kwiatów W samym środku I tej...