Nie zamykaj się przede mną
Bo jest zima
Bo jest
zimno
Sztywna sierść
Na nosie
szron
Nie zamykaj się
przede mną
Łapki mi
sztywnieją już
I jest mi
okropnie zimno
Ściska ból
I ściska
głód
Nie zamykaj się przede mną
Przecież
możesz pomóc mi
Dom przy
drodze
Taki wielki
Taki mocny
Taki
szczelny
Pozwól mi
chociaż przez zimę
W takim ciepłym
domu być
Będę Twoim
Przyjacielem
Zechcę z
Tobą
Wszędzie być
Zechcę z
Tobą
Wszędzie iść
I przed
wrogiem
Cię ostrzegę
Całym sercem
A i o
poranku zbudzę
Abyś właśnie
o poranku
Mógł
szczęśliwie zacząć dzień
I przekonasz
się niebawem
Jak ten Piesio
zagubiony
Jaki bardzo bardzo drogi
Jakże bardzo niezawodny
Jak dotychczas chyba nikt
Ilustracje
Archiwum Internetowe
Stanisław Józef Zieliński
Tekst
Stanisław Józef Zieliński
28. 12. 2024






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz