A kiedy Już Ta
Chwila Nadeszła
I już dopinał
się
Twój Ziemski
Czas
I za oknem
czekała
Ta Jedyna
Droga Daleka
Do Wiecznego Żywota
Serdeczny
jak zawsze
Miłosierny jak
zawsze
Nasz
Miłosierny Pan
Czekali na
Ciebie już
Dobrzy Anieli
Ażeby zaraz
Ze sobą
Twoją duszę
Do Nieba wziąć
Jeszcze ta
krótka
Chwila Pożegnania
Jeszcze rzut
okiem
Na To Swoje
Westerplatte
Swoje
Gospodarstwo
Na obórkę
Na stodółkę
Na Ogród
Na Sad
Na Dom
I jeszcze to
czułe
Słowo
Podziękowania
Do Aliny
Do Henryka
Do Ciebie
Krysiu
I do Romana
I może
jeszcze ale to
Już chyba w drodze
Może i do
mnie
Do
Stanisława
I Serdeczne
Trwanie
I może
jeszcze
Z tą cichą
prośbą
O Pacierz
O Koronkę
Do Miłosierdzia
Bożego
Choć
cząstkowy Różaniec
Za tyle dni
pięknych
I tyle
pięknych lat
Pełnych jak
w sierpniu
W samym
środku żniw
Tuż nad stodołą
Pełnej zżętych zbóż
Zżętych
wprost z pól
Zadowolona z
siebie
Pełnia Księżyca
I nawet
ustał za oknem wiatr
I nagle
stała się
Taka
strasznie głęboka
Dostojna Cisza
Delikatnie
ostrożnie
Twoją Duszę
Do Złotego Rydwanu wnosił
I w owym
rydwanie
Solidnie
opatuliwszy
Wnet
wyruszyli
Prosto do
Nieba
Płomień
gromnicy
Cichutko
gasł
W Twoje
Święto
Matko Boża
Gromniczna
Za cztery
godziny
Miała już
być Msza
Święta Msza
I do Ołtarza
W każdym
kościele
Wypełniając
światłem
Wnętrze świątyni
I wypełniając światłem
I wszystkich
przybyłych wiernych
Sumienia i
serca
Zapożyczenia z internetu
Stanisław
Józef Zieliński
Tekst
Stanisław Józef Zieliński
02. 02. 2026











Brak komentarzy:
Prześlij komentarz