poniedziałek, 16 lutego 2026

Jeszcze do tego Dnia

 

Jeszcze do tego Dnia


Serdecznej Pamięci

Naszej Mamy

Ani Pisarczyk

Jeszcze do tego Dnia

Ten bukiet kwiatów

W samym środku

I tej zimy


Bowiem ów Dzień

16 Lutego

Co roku jakże jest

Ważną datą

16 Lutego

Już od lat tylu

Płonący Znicz

Płonący Znicz

W Naszym Domu

Aż po granice Pamięci

Aż po Nieba Próg

W tym Dniu

Powołał do Nieba

Powołał Naszą Matuś Anię

Powołał sam Bóg

Gdy tylko budził się

Wczesny świt

Gdy tylko budził się

Nowy dzień

I wszystko stało się tak


Tak niespodziewanie

Tak nagle aż tego

Nie przewidział nikt

I Ty o tym Matuś chyba

Nie wiedziałaś także

Czekały dla Twoich Wnuczków

Dla Twoich Wnuczków miśki

Czekały na Twoją podróż

Do Kaźmierza

Osobiście przez Ciebie

W sklepie zakupione

I pomimo tylu lat

Słychać jeszcze słowa

Twojej pieśni

O Boże O Boże  Panie Mój

Nie pamiętaj że czasem

Było źle

Bo przecież było

I to było nie raz

Jakoś i przeze mnie

O słowo o dwa

Za dużo powiedziane

I jest po Tobie Matuś

Ten Serdeczny

Ten Słoneczny Ślad

Tym bardziej widoczny

Gdy Dusza bielsza niż śnieg

Ślad w Naszym Domu

I w Naszej Rodzinie









Tak dużo Ciebie

W Twojej Róży Ani i Bartku jest

Moja Otucha Nadzieja

Serce i Pokrzepienie

Zaiste dziwny dziwny jest

Ten Twój Obecny 

Wieczysty Świat

Wydaje się że Go nie ma

A On tuż obok jest

I codziennie

I niezawodnie

I niezmiennie

I stoi Aniołem










I idzie  Aniołem

Czeka Aniołem

Zawsze tak samo

Dobrodusznie

Serdecznie

 













I



lustracje

Archiwum Internetowe

Tekst

Stanisław Józef Zieliński

16. 02, 2026

 

 

 

 

 

 

niedziela, 1 lutego 2026

A kiedy już Ta Chwila Nadeszła

 

A  kiedy Już Ta

Chwila Nadeszła

I już dopinał się

Twój Ziemski Czas

I za oknem czekała

Ta Jedyna Droga Daleka

 Do Wiecznego Żywota

Serdeczny jak zawsze

Miłosierny jak zawsze

Wzywał Ciebie do Siebie

Nasz Miłosierny Pan

 

Czekali na Ciebie już

Dobrzy Anieli

Ażeby zaraz

Ze sobą

Twoją duszę

 Do Nieba wziąć

Jeszcze ta krótka

Chwila Pożegnania
Tu na Ziemi
Już Ostatni Raz

Jeszcze rzut okiem

Na To Swoje

Westerplatte

Swoje Gospodarstwo

Na Całą Zagrodę

Na obórkę

Na stodółkę

Na Ogród

Na Sad

Na Dom

I jeszcze to czułe

Słowo Podziękowania

Do Aliny

Do Henryka

Do Ciebie Krysiu

I do Romana

I może jeszcze ale to

Już chyba  w drodze

Może i do mnie

Do Stanisława

Za tę  Obecność

I Serdeczne Trwanie

I może jeszcze

Z tą cichą prośbą

O Pacierz

O Koronkę

Do Miłosierdzia Bożego

I może nawet

Choć cząstkowy Różaniec

Za tyle dni pięknych

I tyle pięknych lat

Pełnych jak w sierpniu

W samym środku żniw

Tuż nad stodołą

Pełnej zżętych zbóż

Zżętych wprost z pól

Zadowolona z siebie

Pełnia Księżyca

I nawet ustał za oknem wiatr

I nagle stała się

Taka strasznie głęboka

Dostojna Cisza

Delikatnie ostrożnie

Orszak Aniołów

Twoją Duszę

Do Złotego Rydwanu wnosił

I w owym rydwanie

Solidnie opatuliwszy

Wnet wyruszyli

Prosto do Nieba

Płomień gromnicy

Cichutko gasł

A było to

W Twoje Święto

Matko Boża Gromniczna

Za cztery godziny

Miała już być Msza

Święta Msza

I do Ołtarza

W każdym kościele

Gromnice szły

Wypełniając światłem

Wnętrze świątyni

I wypełniając światłem

I wszystkich przybyłych wiernych

Sumienia i serca

 

Ilustracje

Zapożyczenia z internetu

Stanisław Józef Zieliński

Tekst

Stanisław Józef Zieliński

02. 02. 2026

 

 

 

 

 

 

 

Jeszcze do tego Dnia

  Jeszcze do tego Dnia Serdecznej Pamięci Naszej Mamy Ani Pisarczyk Jeszcze do tego Dnia Ten bukiet kwiatów W samym środku I tej...