A któż tu zawsze
Nie czekał
Na Twój przyjazd
Matuli Julia co ruszNiby mimo woli
Spoglądała w okno
Mówiąc do ścian
Do sufitu
I do swoich obrazów
Na ścianach
I do swoich Aniołów
Józefa i Stanisława
Upłynęło już trochę czasuA Ciebie Heniuś
Nie ma i nie ma
I byłeś zawsze tu
Tak samo serdecznie
Oczekiwany
A gdy przybyłeś
Przeważnie znienacka
Była to kolejna
Ogromna niespodzianka
I ten ostatni odcinek podróży
Droga od stacji PKP Kity
Droga przez las
Szeroka prawie tak samo
Jak w Twojej Gdyni
Prawie wszystkie ulice
I przez tych kilka kilometrów
Dźwigałeś ów podróżny bagaż
Chyba że ktoś po drodze
Jadąc furmanką
Ciebie zabrał
I tak idąc
Rozpamiętywałeś sobieTa sztuka materiału
Kupiona na hali
W Mieście Gdynia
Na sukienką dla Krysi
Zaiste chyba najładniejsza
A i udało się jeszcze
Po całkiem
Przyzwoitym upominku
Dla każdego Mieszkańca
Rodzicielskiego Domu
I jeszcze jakiś przyzwoity kęs
Otrzymywał FilonekGorliwy strażnik Gospodarstwa
I całego Domu
On do Ciebie
Jakże mocno stęskniony
Już w samej bramie
Radośnie witał
Ciągle oszczekując
Prowadził ścieżką koło studni
Wprost na sam
Próg Domu
I tak jak to było
Na makatce
Nad kuchnią
Wyszydełkowane
W palcach Matuli Julii
Albo Siostry Aliny
I wstępowało z Tobą
To szczególne Święto
Gość w Dom
Bóg w DomuI tak trwało to
Do ostatniej kropli czasu
Dopokąd mogłeś zatrzymać się
By razem pobyć
Razem pomieszkać
A i w pracach gospodarskich
Swoje trzy grosze dołożyć
I zawsze
Był ten smutny czas rozstaniaGdy trzeba było
Już odjeżdżać
Do stacji PKP Kity
Odwozili Ciebie wszyscy
I Siostra Alina
I Siostra Krysia
I Brat Roman
I Ojczym Stanisław
I ciągnąc wóz gumiasty
Co rusz uszami strzygła
Kobyłka Dereszka
I zawsze było jeszcze
Do pociągu parę minut
By jeszcze w małej budce
Gdzie nawet
Kawałek poczekalni było
Spokojnie kupić bilet
Spokojnie bez pośpiechu
W asyście żegnających
Spokojnie bezpiecznie
Wyjść na peron
Odjechałeś tak daleko
Ani Ciebie nie słychać
Ani Twojego PociąguJakoś ciągle nie widać
W zupełnie innej
Przestrzeni będąc
I podróżujesz
I jesteś
Wieczystego Żywota
Doznając w Domu Pana
W Domu Boga Ojca
Ilustracje
Archiwum Internetowe
Stanisław Józef Zieliński
Tekst
Stanisław Józef Zieliński
12. 06. 2025























