Czy pamiętasz tamten
Tamten swój czas
W Zabłotnych
Ile kwiatków zerwałaś
Do swoich wianków
Krystynko
Tak naprawdę to tego
Nie wie nikt
Chyba że
tylko
Ów cień
który za Tobą
Dyskretnie
szedł po łące
Dyskretnie
szedł
Krok w krok
A Ty
zachwycona mówiłaś
Ten kwiatek
najładniejszy
Koniecznie
musi
W moim wianku
być
I tak Twój
wianuszek
Z każdą
chwilą
Był coraz
większy
Stokrotki
kaczeńce i chabry
A i
koniczynki
I obowiązkowo
Niezapominajki
I choćby jeden
kłębuszek
Złocistych jaskrów
I również złocisty
Krążek mlecza
I kiedy
dzieło
Było już gotowe
Ukradkiem
dyskretnie
Otwierałaś
drzwi
Aby
wianuszek
Niepostrzeżenie
Założyć
swojej Matusi na głowę
Z Twoim
wianuszkiem
Na głowie
Przez dzień cały
Uśmiechniętą mogła być
Ile Krystynko zerwałaś
Kwiatków do
swych wianków
Tego tak
naprawdę
Do dzisiaj
nie wie nikt
Może jeszcze
Coś mogłaby rzec łąka
Może jeszcze
Coś mógłby rzec
I ów na polu
Ogromny
kamień
Ale i tego
kamienia
Przecież już
dawno
I jest li
tylko
Pole zaorane
A łąka też
już
Nie to
pokolenie
I nawet inne
kwiatki
Tam już rosną
Już nie
kaczeńce
I nawet nie
chabry
A li tylko
jakieś
Zasiane
wysokie
Wydajne
trawy
Cywilizowane
Uprawne
Och wianki wianki
Twoje wianki Krystynko
A to już i tyle
lat
I w wiankach
tych zaplotłaś
Swój cały
piękny
Dziewczęcy Czas
I cały swój
Dziecięcy Świat
I w Twoich
Wiankach dalej
I tamta łąka
trwa
I tamten nad nią błękit
I nawet
tamten
Biegnący
przez pola
Cieplutki
pełen słońca wiatr
Dotykający znienacka
Falbanek tylko co wypranej
I wysuszonej na słońcu
Świeżutkiej sukienki
Ile Krystynko
Zerwałaś kwiatków
Do swoich wianków
Tak naprawdę
To tego nie wie nikt
Może coś kiedyś
Przypomni się we śnie
Może coś kiedyś
Podpowie tamto echo
Sprzed tylu tylu lat
Mimo iż to już
Tak strasznie daleko
I czasu szmat
I drogi szmat
Archiwum Internetowe
Stanisław
Józef Zieliński
Tekst
Stanisław Józef Zieliński
8. 06. 2025












Brak komentarzy:
Prześlij komentarz