czwartek, 27 czerwca 2024

Pagodo Moja Pagodo

 

Pagodo Ty Moja Pagodo

Wyrosła przy mojej drodze

Przy mojej drodze

Mojego Żywota

Wśród pól i pośród dzielnic

Tylu miast

Gdzie kiedykolwiek

Dane mi było

Zamieszkać przez jakiś czas

Zawsze widoczna na cały horyzont

Z daleka i z bliska

Przyjazna Przystanio

Moich Myśli i Słów

 Pagodo Ty Moja Pagodo


Dobrze że Jesteś 

I dobrze że Trwasz

Mój rejs daleki

Przez  moje

Dotychczas przez moje

Wszystkie dojrzale lata

Moja Zatoka i Port

 


A kiedy jest jaka burza

Na przekór a i z kalendarza

Wszelkim widokom

Burze już same

Zbaczają z toru


Wiatr je popędza

I burze zawsze

Przechodzą  obok

 

Pagodo Ty Moja Pagodo

Nawet słoneczny Twój Cień

Prowadzi daleko mnie

Moją drogą

Na szczyt

Na skraj

Na brzeg

Tu gdzie jest przystań

I cel i sens

 

Pagodo Ty Moja Pagodo

Choć tak daleko  

To jednak zawsze 

I jakże blisko  

Bliżej niż blisko

Jakby nie spojrzeć

Jakby nie pomyśleć

To moje lata

Zawsze ku Tobie

Na szagę

Na przełaj

Przez wszystkie pola

Ku Tobie idą

Ku Tobie biegną

Choć może tym razem  

Choć tym razem 

Nie powiesz mi

Z przekorną 

 Iście Szwejkową przekorą

I jeszcze tak  nie było

By jakoś nie było

Może i żart

Może i zwiewnej

Ironii liść


Ilustracje

Archiwum Internetowe

Tekst

Stanisław Józef Zieliński

28. 06. 2024

 

 

 

 

 

 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeszcze do tego Dnia

  Jeszcze do tego Dnia Serdecznej Pamięci Naszej Mamy Ani Pisarczyk Jeszcze do tego Dnia Ten bukiet kwiatów W samym środku I tej...