środa, 15 maja 2024

Rodzinne Koligacje I Spowinowacenia


 

Rodzinne  Koligacje

I Spowinowacenia

 I Łukowscy i Kokotowie

A każdy ród w ród

Szukali się w korcu maku

Aż het po daleki kres

Nadbiebrzański

Nadnarwiański

Kres


I tak szczęście wnet wyrosło

Nawet listki ma

Listki są na tyle mocne

Listków tych

Sztorm nie utrąci

Ani jakiś strasznie wysuszony

Śródlądowy monsun

Ani przypadkiem

Halny wiatr

I tak Nowe Pokolenie

I Unijny Czas

I tak krzepną Wszyscy

Rok za rokiem

A wszystko pewne  

Pewniejsze nawet

Niż na bank

I każdy ma swoje miasto

Taki swój 

Tylko swój  świat

A mimo to 

Wobec siebie

Zawsze bliżej niż blisko

By móc uczcić

Wspólny Rodzinny Czas

Nie ma Potem

Nie ma Zaraz

Lecz Teraz i Już

I to przeważnie  niemożliwe 

Żeby ktokolwiek

Nie miał czasu

Na takie dywagacje

Nawet szkoda słów


I Natalia bardzo rada

Bo na jej Apel

Pierwszokomunijny

12 Maja A. D. 2024 g. 11.30

Tak jak zawsze

I jak wszędzie

Tam z drobnymi wyjątkami

I tym razem

Stawili się prawie wszyscy

Gdzieś w błękicie

W głębi Nieba

Słychać cichy trzask

A to okno się otwiera

By dyskretnie 

Przez to okno

Patrzeć i patrzeć 

I patrzeć do woli

A Twoja Babcia Natalio

I Twoja Mama Aneto

Mama i Babcia Alina

Patrzy zza błękitnej firanki

Utkanej ze stokrotek 

Tkanej z modraczków

I niezapominajek

I w obłoki błękitne 

Łzy radości ociera

Ten Rodzinny Czas

Jakże Dorodny
Jakże Dojrzały
Jakże Piękny

Swój Rodzinny Świat

I Aneta i Marzena

A i Asia też

Wierny Obraz Swojej Mamy

Takoż  i  w Sercu

I takoż  w Sumieniu jest


 

Wierny Obraz ów

Aż trudno odczytać

Czy to Oryginał

Czy tak bardzo 

Dokładnie wykonana Replika





Archiwum Internetowe

Stanisław Józef Zieliński

Tekst

Stanisław Józef Zieliński

16. 05.2024

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

I tak nagle w mieszkaniu jest pusto

  I tak nagle w mieszkaniu jest pusto I na odgłos furtki Już się nie odezwiesz I jednocześnie Wszystkie drogi dokoła Dokoła domu N...