Dookoła Twoich
Domowych Pierożków Anetko
To wnet zawirował
Mój Caluteńki świat
Pierożki Anetkowe pierożki
Mocno
sekretny
Białostocki
skarb
Jeśli
skosztujesz
Choćby jednego
Jadłbyś i
jadł
Pierożki
Anetkowe pierożki
Jeśli
spróbujesz
Choćby jednego
Zatracasz
umiar
Zatracasz miarę
A i cała koncentracja
Skupia się na niczym innym
Tylko na tym
Ile tych smakołyków
Jeszcze przed sobą masz
Pierożki Anetkowe pierożki
To nic tylko
Jadłbyś je jadłbyś i jadł
Do końca
świata
I choćby
jeszcze
Choćby
jeszcze
Zostawiasz
wszelkie zasady
By pomyśleć
o Domownikach
Należałoby zachować
Choć pozory wstrzemięźliwości
Ty Gościu z
Gdańska
Prosto z
podróży
Anetkowe
pierożki
Tak nagle
Tobie
W głowie
zawróciły
I tylko ów
wilczy apetyt masz
Jaka tam gracja
Jakie tam
Zdrowe
reguły
Zachowania
przy stole
Nie liczy
się nikt i nic
Tylko
pierożki
Anetkowe
pierożki
Jak nigdy w
takim tempie
Znikać nie
powinny
A jednak
stało się
I tak jest
Ale już widocznie
I do dziś w głowę zachodzę
Mimo iż
klimat
Był bardzo
serdeczny
Do dziś
powtarzam jednak
Sam sobie
Na te
Anetkowe pierożki
Jaki ja
jestem
Strasznie
pazerny
Wprost dziko łakomy
Zrobiła Pani Domu
Zapas
niemały
Bo wiadomo uroczystość
Atmosfera
odświętna
A tu taki
jeden
Dorwał się
do
Anetkowych
pierożków
I wiosłuje
wiosłuje bez końca
I wcina i
wcina i wcina
Bez oddechu
Bez odpoczynku
Jakby dopiero
Dopiero co usiadł
Do stołu
I tak już
Usilnie
wiosłuje
Co najmniej
od godziny
Jak stary
Doświadczony żeglarz
I patrzy zdumiony Krzyś
Włodarz Domu
Patrzy i patrzy
Z niedowierzaniem
Do garnków
zagląda ostrożnie
A po
Anetkowych pierożkach
Tylko zapach
i ślad
A ów Gdański
Gość
Jeszcze mówi
Na cały głos
Ja tych
pierożków
Twojej Anetki
To jeszcze
co najmniej
To mogę zjeść
Cały wagon
I jeśli tej
dostawy
Nie dostanę
To nie odejdę od stołu
Ilustracje
Archiwum Internetowe
Stanisław
Józef Zieliński
Tekst
Stanisław Józef Zieliński
17.05. 2024









Brak komentarzy:
Prześlij komentarz