Swoją misję
Każdy z nas ma
Swoją drogę
I zabiera tyle
W podróż
Ile zawsze
Ile trzeba
Albo ile
Zabrać może
Widzisz ja
mam
To mój bagaż
Dom i biurko
I codziennie
Jestem w drodze
Na drodze
słonko
I od Jana
Sztaudyngera
Jakieś
całkiem
Niezłe
piórko
Dwa kocurki
I dom piękny
A i ogród
I słuchawki
Do słuchania
Rada z tego
Gdy gra wszystko
Gdy gra wszystko
Bez szmerów
I bez szmerania
I masz
blisko
Do Niagary
Na Hawaje
Niech Bóg
Tobie
W zdrowiu
szczęści
W tej
symbiozie
Twoja Matuś
Ma swe drogi
Serpentyny i
zakręty
I codziennie
Świat potężny
Świat
nowoczesny
I z dniem każdym
Chyba coraz większyBarcik też ma
Swoją misję
Z komputerem
Tworzy gry
I tworzy
system
Daj Bóg
Niech ma
zawsze zdrowie
Niechaj robi swą karierę
Będzie z
Siebie
I niech
zawsze
To co wymyśli
Będzie pilne
i potrzebne
A i
niezawodnie dobre
Gdy dzień
koniec
Wieńczy tym
serdecznym
Ciepłym
zmierzchem
Daj Bóg
niech nam
Zawsze
starczy
Niechaj starczy
Dobrej Woli
Sił i czasu
By odezwać
się do siebie
Chociaż
jednym
Dobrym
słowem
Chociaż myślą
Choć wspomnieniem
Lub chociażby
Samym echem
Bowiem jakby
Jakby to nie było
Jesteście Moim Tercetem
I daj Boże
By ten Mój Zespół
Był zawsze
Zgrany zwarty
i aktywny
Zawsze drogi
Zawsze
bliski
I powszedni
I codzienny
I odświętny
Pierwsze skrzypce
Pierwsze
skrzypce
Ma też
Bartek
A Wasza
Matuś
Wasza Matuś
gra
Gra na kontrabasie
Ale także
Gra na
wszystkim
Bo ma
wszystkie
Nuty jasne
Niech
dostojnie
I tym razem
zabrzmi
Twój Urodzinowy
Koncert
Z moim udziałem
Udziałem Publiki
Moim oddalonym Głosem
Z oddali dobiegający tętent
Archiwum Internetowe
Stanisław Józef
Zieliński
Tekst
Stanisław Józef Zieliński
21.08.2023





















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz