A malwy zakwitły
Także i w tym roku
Ponad płot
Ponad dach domu
Aż do koron drzew
I codziennie
przed siebie
Idą coraz
dalej
Dopokąd poranek
Dopokąd
południe
Dopokąd
zmierzch
Barwne
talerze
Strony
świata
Żeby
bezpieczny był
Każdy dzień
Lecz i w tym
roku
To są Twoje
malwy
Malwy
kaźmierskie
Malwy
poznańskie
Malwy kieleckie
Malwy
warszawskie
Malwy łomżyńskie
Malwy gdańskie
Świadkowie wspomnień
Ustawione
wśród dróg
Pełne
dostatku
Tylko ów
toast żywota wznieść
Tyle historii
Tyle wydarzeń
Przywołać to
wszystko
Ale i mają ten
Ogromny sekret
Gdy kwitną
malwy
Do tylu
wspomnień
Jest tak
bardzo blisko
Wystarczy
tylko
W ich stronę
spojrzeć
I do ogródka
nieco
W ich stronę
zejść
Malwy malwy
malwy
Mój zawsze
Aktualny
kalendarz
Bowiem tyle dat
Tyle wspomnień
Wspomnień każdego lata
Niech każda Malwa
By móc je uchronić
Od tych bezwzględnych
Skutków
przemijania
Zachować każdy listek
Każdy płatek
By ta obecność
W tej
cudownej krasie
Była jak
najdłuższa
Najlepiej
żeby
Zawsze mogła
trwać
Trwać trwać i trwać
Dzisiaj od tych
Swoich malwJesteś tak daleko
Gdyby nawet
Chciały do Ciebie dojść
To nawet nie wiedzą
Którędy i dokąd iść
A gdyby nawet
Nie podejmą się jednak
Tak długiej trasy
Nie płynie fala
Nawet tak długo
Nie leci wiatr
Słońcem opatulone
Wiatrem podszyte
Każda na swoim miejscu
Cierpliwie trwa
Cierpliwie czeka
Choć na skinienie
Choć na słowo
Na szept
I obraca się
Na wszystkie strony świata
Skąd i kiedy
Jak i gdzie
Może chociaż echo
Malwy Malwy
Sekrety Żywota
Tak wiele wydarzeń
W naszej codzienności
Zostało w krainie zapomnienia
Bezpowrotnie przeminęło
A Ty Malwo
Pamiętasz o wszystkim
Wszystko przypominasz
I w tych wszystkichWspomnieniach
Trwasz trwasz i trwasz
Codziennie
Przez cały dzień
I codziennie
Po obu stronach dnia
I tu gdzie brzask
I tu gdzie zmierzch
I tu gdzie blask
I tu gdzie cień
Ilustracje
Archiwum Internetowe
Stanisław Józef Zieliński
Tekst
Stanisław Józef Zieliński
3. 08. 2023












Brak komentarzy:
Prześlij komentarz