środa, 29 czerwca 2022

W Kaźmierzu Wielkopolskim miało wydarzyć się Coś bardzo szczególnego

 W Kaźmierzu Wielkopolskim 


Miało wydarzyć się

Coś bardzo szczególnego

U schyłku lata

Anno Domini

1989

Wyjątkowo licznie

Obsiadły wszystkie łąki

Nad Samą

I były to bociany

Chyba z całej Wielkopolski

A może nawet

I z całego Pomorza


I to chyba nawet wszystkie

I coś ustalały na teraz

I na rok następny

I niebawem 27 stycznia


Anno Domini 1990

Pojawił się w Kaźmierzu

Ów Cudo Chłopak

I Wójt Gminy Kaźmierz

Adolf Pisarczyk


Od razu poznał się 

Na tym Wydarzeniu bowiem


Jak dobrze znał 

Wszystkich Mieszkańców

Swojej Gminy

Tak od razu powiedział

To ani chybi

To musi być Bartek

I słowa te 

Z miejsca zyskały 

Akceptację

Obojga Rodziców

Do dzisiaj jednak

W głowę zachodzę

Skąd te bociany

Zebrane tak licznie

Wiedziały o Tym Wszystkim

I trzymając za rączki

I trzymając za nóżki

Nad samą Samą

Już w nieco 

W zaśnieżonym   styczniu

Niosły Ciebie 


Niezwykle ostrożnie

W bielusieńkim zawiniątku

Niosły całym stadem

Całym stadem

Co rusz 

Do Ciebie zaglądawszy



I co rusz

Oznajmiając wszem 

I wobec

To Nadzwyczajne Wydarzenie

Oznajmiając Delikatnym Wyciszonym

Klekotaniem

Niemal kołysanka

Niemal wieczorny 

Śpiew słowika

By to Cudowne Dziecię

Czasem za wcześnie


Nie obudziło się albowiem

Przybywając na ten

Równie Cudowny Świat

Przebyło długą bo aż 

Dziewięciomiesięczną drogę

Od  swego Taty
I od swojej Mamy
Wprost do Samego Siebie










Wprost do Kaźmierza


Ilustracje

Archiwum Internetowe

Stanisław Józef Zieliński

Tekst

Stanisław Józef Zieliński

29.06.2022  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeszcze do tego Dnia

  Jeszcze do tego Dnia Serdecznej Pamięci Naszej Mamy Ani Pisarczyk Jeszcze do tego Dnia Ten bukiet kwiatów W samym środku I tej...