czwartek, 30 czerwca 2022

A mnie wyrzuciło Na którymś zakręcie


 

A mnie wyrzuciło

Na którymś zakręcie

Aż poturlałem się

Z wysokiego nasypu

I już nie sposób było

Być normalnym pasażerem


Bo ani drogi

Ani pojazdu

I li tylko daleko daleko

Gdzieś na horyzoncie

Delikatne zarysy

Domu

I tak to trwało

Przez całe lata

Jednak nigdy 

Mnie nie opuszczało 

Życzliwe mi  echo

I to przekonanie

Przecież jeszcze


Nie wszystko stracone

Przynosząc dobrze znany

Głos serdeczny

Dzięki Tobie Boże

Za ten głos serdeczny

Szczery

Drogi

Zawsze

Z Całego Serca


Głos Otuchy

Głos Nadziei

Jednak nie sposób uniknąć

Swojej Drogi Losu


Nie sposób uniknąć

Swojej Szkoły

Swojego Doświadczenia 

Kto w porę 

Nie usłyszy

Mocy Głosu Wiary

Kto  w porę 

Nie usłyszy


Mocy Głosu

Bożego Miłosierdzia

Ten w Pielgrzymce

Ku Tobie 

Pójdzie i  po kamieniach

Dopokąd aż zrozumie

Wszystkie błędy swoje 

Po wielekroć wypominane

Niejednokrotnie  nawet

Określone wprost 

Jako grzech pychy

Grzech pogardy

Grzech zaniedbania

Grzech zapomnienia 


Jakże wiele ma kierunków

Ta Szkoła Losu

Szkoła Doświadczenia

Szkoła Swojego

Życiowego Bagażu

Aż po certyfikat

Twojego Miłosiernego Serca

Miłosierny Panie


Ilustracje

Archiwum Internetowe

Tekst

Stanisław Józef Zieliński

17.06.2022

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeszcze do tego Dnia

  Jeszcze do tego Dnia Serdecznej Pamięci Naszej Mamy Ani Pisarczyk Jeszcze do tego Dnia Ten bukiet kwiatów W samym środku I tej...