wtorek, 28 czerwca 2022

Wysiedli kiedyś Na Dworcu Wschodnim W Warszawie

 

Wysiedli kiedyś

Na Dworcu Wschodnim

W Warszawie

Ona z Poznania

On prosto z Gdańska

Po to by dalej

Pojechać razem

By razem wysiąść


Na małej stacji

Na stacji Kity

Kilkanaście stacji

Od Warszawy

W kierunku wschodnim

By dalej pójść

Zapatrzeni w siebie


Polną drożyną

W kierunku lasu bo

Za tym lasem

Jest wieś Bybytki

Strasznie rozległa kraina

Moich wszystkich marzeń

Bybytki


Kilkanaście zagród

Co dzień

Wychodzi tu ku sobie

Wzdłuż jednej szerokiej

Piaszczystej drogi

Jedynej arterii

I jedynej autostrady

Aby siebie pozdrowić


I wzajemnie powitać

Na dzień dobry

I pośród opłotków

Ustalić parametry pogody

Razem ustalić

Kiedy zacząć  siać

Kiedy zacząć sianokosy

Kiedy zacząć  żniwa

A kiedy zacząć  wykopki

I tak co roku

Przemija  tu rok


Każdy taki normalny

Zaciszny

Zaściankowy

Spokojny

 

I nagle ktoś patrzył

Na to wszystko

Okiem  życzliwym

Acz i krytycznym

Ktoś z samej Wielkopolski 

Gdzie to wszystko

 Biegło już jednak

Zupełnie inaczej

Inna epoka

I inny świat

Inne spojrzenie

I inny styl

Inny klimat


 

Ilustracje

Archiwum Internetowe

Stanisław Józef Zieliński

Tekst

Stanisław Józef Zieliński

22.06.2022

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeszcze do tego Dnia

  Jeszcze do tego Dnia Serdecznej Pamięci Naszej Mamy Ani Pisarczyk Jeszcze do tego Dnia Ten bukiet kwiatów W samym środku I tej...