niedziela, 28 grudnia 2025

I tak co jakiś czas Choć tego tak bardzo nie chcemy

 

I tak co jakiś czas

Choć tego tak bardzo 

Nie chcemy

Tak niespodzianie

I tak nagle

Z Naszego Kręgu

Odchodzi Ktoś znów

I  pożegnał się znów

Pożegnał się ze swoim

Całym  Cichym Drogim Światem

Pożegnał się na wieki wieków

Na zawsze

I przy Wigilijnym Stole

Już tyle Pustych Miejsc

I po  Mojej Stronie Różo

Już taka długa lista

Już Moje Całe 

Bybytkowskie Dzieciństwo

Po Tamtej Stronie Czasu

Maryjanna i Stanisław

Moi Wspaniali  Rodzice Ojczyma

I także nasz Ojczym Stanisław  Ich Syn

I Jan Jego Brat

I Marysia Jego Siostra

 I Tomek Jej Syn

I Syn Jasia Wojtczuka

I w Moim Rodzinnym Domu

W  kolonii Zabłotne

Też tyle Pustych Miejsc

Przy Wigilijnym Stole

Puste Krzesło obok  

Pustego  Krzesła

I Pustych Krzeseł 

Cały Rząd

Co  jakiś czas

Trzeba dostawiać 

Pustych Miejsc

Bo wszystkich Nieobecnych

Nie pomieści jedno jedyne

Symboliczne  Puste Krzesło

Ojciec Józef poza Domem

Już tyle dziesiątek  lat

A już wiele lat jest także z Nim

I Matuś Julia i Siostra Alina

I nie tak dawno

Odszedł Henryk Nasz Brat

A nieco wcześniej

Mąż Siostry Krysi Mirosław

I nagle tyle  ciepłych

Wspomnień jest

Głos bliski serdeczny lecz tylko

Jakby zza ściany

I dobre słowo

Żart humor i śpiew

I w poświacie księżyca

Ów Cień Tajemniczy

I zarazem jakże Bliski

I dobrze Znajomy

Zmierzający do domu

Na Wieczerzę wprost

Z obłoczkiem siana

Pod biały obrus

Na Stół Wigilijny

Cicho dyskretnie bezszelestnie

I sam się dziwisz

Jak to może być

I jest Obecny

I Nieobecny

I u Wujaszków 

Reginy i Lucjana

Z Władysławowa gdzie

Rodzinny  Ich Dom

Przy Wigilijnym Stole

Też są Puste Miejsca

Bo i Wujaszków Oboje 

Nie ma już


I nie ma Babci

I nie ma Bogusia Ich Syna

I W Twoim Różo

Rodzinnym Domu

W Kaźmierzu Wielkopolskim

Przy Wigilijnym Stole

Też tyle Pustych Miejsc

Też nie pomieścisz Wszystkich

Wszystkich Nieobecnych

Na Jednym Pustym Krześle

I Twoich Rodziców

Kazimierza i Annę

Oddziela już

Tamten Wieczny Czas

A  też już

Oddziela od nas

Tamten Wieczny Czas

I Twojego Brata Adolfa

I Jego Żonę Ulę

I Twoją Siostrę Lusię

I tak zupełnie  od niedawna

Bogdana Twojego Szwagra

Wszyscy schodzą się 

Na Wigilię z Tamtej Strony Czasu

Wraz Z Ciocią Anielą

Nazywaną przez nas

Ciocią Jezdem

 

I tak co jakiś czas

Odchodzi od nas Ktoś

I jest to decyzja

Niespodziewana i nagła

I tak przy Wigilijnym Stole

Przybywa Pustych Miejsc

I  dobrze jest tam

Gdzie w porę  zastępuje  Ich

Rodowa Młoda Kadra

I im więcej o Tych

Co już od Nas Odeszli

Więcej przy Wigilijnym Stole 

Wspomnień jest

Tym jest silniejsza 

I bogatsza Nasza 

Rodzinna  Rodowa Historia

I mówisz Alicjo
I zawsze co roku
Przy Wigilijnym Stole
Zasiadli Moi Rodzice
I Siostra Teresa I Zygmunt Brat

Przez prawie Pół Wieku

Zasiadał co roku 

Do Stołu Wigilijnego

I Zbyszek Mój Mąż

I mówisz On chyba


I w tym roku 

Przy Stole Wigilijnym 

Też był i chyba nawet

Chyba nawet 

Zatrzymał swą dłoń

Na Opłatku

I patrzył na Ciebie

I czekał na Twój gest


I mówisz mi Ula

I w Moim Mieszkaniu

Na Siedlcach 

Przy ulicy Skarpowej

Był taki Złoty Czas

Gdy przy Wigilijnym Stole

Cała Rodzina była w komplecie

I  Dzieci Ewa i Przemek

I Oboje Rodzice 

Władysława i Antoni

I Ryszard jedyny Brat

I Reginka i Józek

Gdy było po drodze

Też czasem  wpadł

Dziś Reginka i Brat Rysiu

I Oboje Rodziców

Już po Tamtej Stronie

I tyle przełamania się opłatkiem

Co w serdecznym wspomnieniu

I z każdym rokiem

I te wspomnienia oddziela


Coraz większy czasu szmat

I na każdego 

Kto już poza tym

Ziemskim Światem jest

Mimo wszystko

Przy Wigilijnym Stole

Czeka Miejsce Puste

A właściwie już

Cały Rząd Pustych Miejsc


A u Ciebie Panie Boże


W Niebie Wigilia trwa

I  do Stołu Pańskiego

Zasiadają Całe 

Rodzinne  Pokolenia

 





Ilustracje

Archiwum Internetowe

Stanisław Józef Zieliński

Tekst

Stanisław Józef Zieliński

28. 12. 2025


 

 

 

 

 

 

Jeszcze do tego Dnia

  Jeszcze do tego Dnia Serdecznej Pamięci Naszej Mamy Ani Pisarczyk Jeszcze do tego Dnia Ten bukiet kwiatów W samym środku I tej...