sobota, 10 maja 2025

Nasza Kochana Siłaczko W jednym i Mrówko I Pszczółko

 

Nasza Kochana Siłaczko

W jednym i Mrówko

I Pszczółko

Zawsze sześć razy

Unosisz więcej

Niż sama ważysz

I gdyby tak tylko

I tak już było od zawsze

Z tej Mocy Wiary

I z tej Siły Woli Trwania

Czerpiesz swą siłę

I radość i zdrowie

Jak Twoja Mama  Anna

I jak Kazimierz

Twój Ojciec

I skutecznie

Przeciwstawiasz się

Każdej chorobie

Zawsze zwycięska

Na swojej drodze

Całą codziennością

Po same brzegi

Wpisana w los

Naszego Syna Bartka

A także wpisana

I w los

Naszej Córki Ani

Po same brzegi

Po same brzegi

Aż het za ocean

Mówisz reumatyzm

Atakuje mi palce

Aż w nocy trudno

Uciec przed bólem

Na szczęście

Jest Anioł Świt

I wszystko ucina

Balsamem blasku

I tak znów ruszam

W kolejny dzień

I znów tyle spraw

I znów nie ma czasu

Pamiętać o bólu

I mówisz

Na moich drogach

Wieje wiatr

Zawsze ten sam

Ciepły opiekuńczy

Kaźmierski

A i Kielecki

A i Warszawski

A i Poznański

A i Łomżyński

Odezwie się choć czasem

I mówisz 

Mam swój 

Prywatny Ocean

Wprawdzie nie na globusie

Nie na   mapie świata

Jednakże jest

W myślach

We wspomnieniach

W sercu

Ma swoje monsuny

Ma swoje tsunami

I Niebo spokojne

Błękitne otwarte

Choć czasem tylko tyle

Co na obrzeżach dnia

A wtedy i Moja

Czarna Stągiew

Wypełnia się słońcem

I nawet na progu mieszkania

Przysiądzie się  ciepły

Przytulny wiatr

Przygodny przechodzień


Nasza Kochana Siłaczko

Niech Miłosierny Bóg

Zawsze darzy Ciebie zdrowiem

Na długie długie 

Dziesiątki lat 

A najlepiej

Od zawsze

Do zawsze

Na zawsze


 

Ilustracje

Archiwum Internetowe

Stanisław Józef Zieliński

Tekst


Stanisław Józef Zieliński

8. 05. 2025

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeszcze do tego Dnia

  Jeszcze do tego Dnia Serdecznej Pamięci Naszej Mamy Ani Pisarczyk Jeszcze do tego Dnia Ten bukiet kwiatów W samym środku I tej...