Bo Krzyś to sokół
Bo Krzyś to orzeł
Przecież
inaczej
Nie może być
Gotów
przemierzyć
Nawet świat
cały
I całą Unię
Aby Rodzinie
Nie brakło
nic
Gotów
wyruszyć
I w każdą
trasę
By chciało
biec
I lubi życie
Piękne godne
i normalne
By z
podniesioną głową
Jak zawsze
Zawsze przed
siebie
Móc śmiało
iść
I najpierw
zrobi
Bowiem u
Krzysia
Czas to jest
skarb
Najlepiej
płynie
Gdy Krzyś
przy Rodzinie
Wtedy nie
liczy
Godzin
ni lat
I ta Anetka
Połowa
Świata
Tworzą z
Anetką
Szczęśliwy
Świat
Bociany
cicho
Dom
namierzają
Planując
nowe
Przebiegi
swych tras
Zawsze
klekotem
I wczesną
wiosną
Przesyłki
kurierskie
Niosą dziób
w dziób
Niech każdy
Dom Polski
I tak
radosnym
Że szkoda
słów
Tak ongiś
przybyły
Hubert i
Natalka
Dziś z
każdym rokiem
Dzieciaki na
schwał
Rade że
razem
Z Rodzicami
Mogą zwiedzać
Cały świat
Całą Europę
Nawet
nieprzerwanie
Nawet przez
całe dziesiątki lat
Że Polska
Rodzina
Jest i
dzisiaj taką
Jaką zawsze
Powinna być
Nic tylko
cieszyć się
Takim życiem
I chwaląc Boga
Przed siebie
iść
W codziennej
Pielgrzymce Życia
Codziennie
radośnie
Przed siebie
iść
Archiwum Internetowe
Stanisław
Józef Zieliński
Tekst
Stanisław Józef Zieliński
02. 06. 2024











Brak komentarzy:
Prześlij komentarz