Może by tak gdzieś wyskoczyć
Choć na
weekend
Mimochodem
Gdzieś
daleko
Na północy
Jest miasto
Władysławowo
Gdzie
północne wieją wiatry
Gdzie
przeważnie zawsze w słońcu
Czeka ów
Pensjonat Jola
Zawsze rad
powitać gości
Słońca tutaj
Zawsze dosyć
A i zawsze dobra aura
Świeże ryby
Niesie sam
Przyjazny
Neptun
Z samej
głębi
Wód
błękitnych
I ta plaża
do Rozewia
I aż do
Jastrzębiej Góry
A i także po sam Hel
Po obu stronach Półwyspu
Taki wybór
Tylko tu
Możesz iść
I iść bez końca
Mając pełne
uszy szumu
Szum ów
morski ostry czysty
I do Ciebie
dotrzeć pragnie
Nagle nagle tyle fal
Którą by tu
brać za grzywę
Nieść się w
dal
Aż po
Bornholm
Aż po
Szwecję
Po Finlandię
Po Norwegię
W ów daleki
morski świat
I sam nagle
nie wiesz kiedy
Tyle siły i
energii
Tyle nagle w
sobie masz
I wnet
jesteś
Jesteś rekin
I to całe
twoje szczęście że
Masz jeszcze
ludzką twarz
I rozpiera
Cię ta siła
Wszystko
możesz
Jesteś w
szoku
Taki ciebie
głód pożera
Krokodyla
możesz zjeść
Nie pytając
nawet wcale
Jaka by to
była cena
Takie jest
to miasto Władek
Port Bałtycki
I jak ulał
to pasuje
Nasze Polskie
Zakopane
Nie
przyjedziesz
Nie
zobaczysz
A i smaku
wody morskiej
Naszej Polskiej
Nie
poczujesz
Nie znasz
smaku
Wody słonej
To Ty nic o świecie
Nie wiesz
Chyba wreszcie
Dosyć już
Tych nieprzemyślanych strat
RedakcjaIlustracje
Agata Maj
Marzena Zielińska
Jola Gołębiewska
Archiwum Internetowe
Władysławowo w fotografii
Stanisław
Józef Zieliński
Tekst
Stanisław Józef Zieliński
29.04.2024












Brak komentarzy:
Prześlij komentarz