Marzec zaczął się tylko co
Jeszcze tyle
zimowej wilgoci
Smaga ostry
wiatr
A Ty już na
polu
Nasz Czcigodny
Boryno
Mówisz na
oziminy
Nawozy pora
siać
Pszczółki
dyskretnie
Wyjrzały z
ula
Budzi je
warkot silnika
Żeby tak
blisko
Był Włodarz
Pan
Przecież tak
jeszcze
Daleko jest
wiosna
Nawet i
wrona
Z
niedowierzaniem
Podchodzi aż
vis a vis
Gotowa
zapytać
Co Ciebie
chłopie
Tak wcześnie zbudziło
Przecież na
polu
Jeszcze
wszystko śpi
Ty jednak
wiesz swoje
Ty już widzisz wiosnę
Słyszysz jej
kroki
Słyszysz jej
głos
I już
nawozem
Ubogacasz
ziemię
I tylko
czasem
Dopowiesz
sobie
Może tym
razem
I trochę za
wcześnie
Prawie o tej
porze
Robiłeś to
co roku
To w i tym
roku
Też ma tak
być
Bo ziemia w
porę
Musi dostać
swoje
Żeby na
wiosnę
Móc słyszeć
Ten koncert
Gdy wszystko
nagle
Buchnie przebojem
Wyrośnie w
porę
To co
zasiane
Bujne i piękne
I będziesz
patrzył
I będziesz
podziwiał
Wyzwaniu
trzeba sprostać
Gdy trzeba
sprostać
Musi więc
ziemia
Otrzymać
wszystko
Wszystko na
czas
Zanim na
dobre
Na polu
będzie wiosna
I choć plecy
Mocno smaga
wiatr
I chociaż
nawet
I deszcz
zacina
Ty w tym
mozole
Lubisz
jednak trwać
I dźwigać
ten
Słodki ciężar
Ojcowizna
I chociaż
pomocy znikąd
I choć
odzywa się
Niejeden
gnat
Tutaj Twój
honor
Tu Twoja
duma
I Twoja
przystań
By nieco
ulżyć
Tej Twojej
Chłopskiej
Doli
Wiatr Tobie z cicha
Na fujarce
gra
Twój
najgorliwszy
Na polu
przyjaciel
Stanisław
Józef Zieliński
12. 03. 2024
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz