wtorek, 20 lutego 2024

Z każdym dniem Ów pośpiech większy

 

Z każdym dniem

Ów pośpiech większy

Mimo woli

Mimochodem

Tyle dróg 

Codziennie biegnie

I stąd i myśli

Zawsze tyle

Którą  najpierw

Wybrać drogę

 

I zajęci 

Tak codziennie

Ponad miarę

Nieprzeciętnie

Zatroskani czy to nagle

Niespodzianie

Gdzieś nie pęknie

Niespodzianie gdzieś

Nie pęknie

 

I dla siebie coraz trudniej

Znaleźć choć

Ułomek czasu

W głowie wiatru

Coraz więcej

Może jednak

Sami siebie

Wystawiamy tak do wiatru


Błędnie sądząc że


Tak łatwiej

Czas zamienić

W swoje szczęście

 

Panie Boże

Ty to widzisz

I nie raz

Pytasz sam siebie

Znów zostawił

Gdzieś swój Pacierz

A i całą Ewangelię

I sam siebie pytasz Boże

Boże Ojcze Zatroskany

Dokąd ten szaleniec biegnie

Gniewny pyszny

Zapatrzony tylko

W siebie

Tylko wrzucić

W niego iskrę

A wybuchnie ta petarda

Proch strzelniczy

I dynamit

Z taką siłą

Z taką mocą że

I śladu wybuchu

Nigdy nie odnajdziesz 

Nigdzie a nigdzie

Ile już przez świat
Nadmuchane tęgie grzywy
Chciały już 
Ów świat wywrócić
W końcu 
Nic nie uczyniły
Czyniąc tylko
Morze krzywdy 





 



Ilustracje 

Archiwum Internetowe

Stanisław Józef Zieliński

Tekst

Stanisław Józef Zieliński

20. 02.2024

 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeszcze do tego Dnia

  Jeszcze do tego Dnia Serdecznej Pamięci Naszej Mamy Ani Pisarczyk Jeszcze do tego Dnia Ten bukiet kwiatów W samym środku I tej...