wtorek, 25 lipca 2023

Gdy już kłosy Pełne mieszki Pochylają się ku ziemi

 

Gdy  już kłosy

Pełne mieszki

Dojrzewającego ziarna

Pochylają się ku ziemi

W pas kłaniając się

Swemu Panu Darczyńcy

Stwórcy Nieba i Ziemi

Pełne modlitwy 

O szczęśliwe żniwa

Gdy na całym świecie

Mamy pełne lato
I wypełnione po brzegi
Plaże wczasowiczów
Żądnych każdego 
Promienia słońca
W tym pięknym czasie

Jak co roku

Także i  w tym roku

Imieniny swoje święci

Nasza Ania

 


I od Boga ma to

Szczególne prawo

Już nie wnikajmy

W to jak to się stało

I dlaczego

I od kiedy

Nie wypada pytać

Ani serio 

Ani  żartem

Poprzestańmy na tym że

Dokoła jest lato gorące

 A Ania może nas   powitać

Zupełnie chłodnym

Wieczorem i  porankiem

 To prawda szczypta chłodu

Wprost zbawienna

Gdy tu wszędzie
Tyle  gorąca

Gdy wszędzie jest li tylko

Tropikalny monsunowy  

Przypływ morza

Ale jednak

Dar chłodnego 

Wieczoru  i poranka

To nikt inny ale właśnie

Ma Ania

I to na zawołanie
I w swoich oczach

I w swoich dłoniach

I jest to jednak absurd

Nad absurdem

Bowiem Ania

To sama gorąc

I głowa

I serce

Czy możliwe

Żeby chłodny 

I wieczór i poranek

Miał tu jeszcze kiedykolwiek

Jakiejś miejsce

 

Co od Boga

Nie podlega dyskusji

Taka bowiem jest

Moc przywileju

I ja czekam na  ów


Chłodny wieczór 
By twardym snem zasnąć
I na chłodny poranek

By tym chłodnym porankiem

Skutecznie obudzić się

Bowiem dzień stoi 

Przed drzwiami

I cierpliwie czeka

Czeka i przypomina

 O tej pięknej  pięknej

Historii Imienia Anna

Jest  to historia niesamowita
Sięgająca samych Niebios

I Domu Samego Boga

Anna bowiem to

Imię Matki Matki Bożej

Szczęśliwa jest więc

Każda Ania

Bowiem Siła i Moc  

A jedno i drugie

Wartość bezwzględna 

W każdej Ani

To jest Siła i Moc

Właśnie z Tego Imienia

Rozwiązanie zagadki

Całkiem proste

Bowiem dzięki

Imieniu Swemu Anna

Przeto także i

Nasza Ania

Zawsze może

Znacznie więcej niż może

Może nawet 

Więcej niż Pszczoła

I więcej niż Mrówka

A przecież Ania

To także i jej Babcia

Z Którą tak zawsze

Tak zawsze

Było jej po drodze

Wnuczka Ania 

I Babcia Ania

To dopiero była komitywa

Sojusz nad sojusze

I niezawodna partia

 Częstuj Aniu nas

Chłodnym wieczorem

Choć tyle co na deser

I częstuj nas Aniu

Chłodnym porankiem

A mimo chłodu

Jednak pełnym słońca

To Twój przywilej

Twój sekret

I Twoja kuchnia

I zawsze i ta 

Odpowiednia pora 

Szczypta chłodu na deser

Zamiast lodów

Do każdego gorąca

To  ta szczypta nektaru

Jakże potrzebna

Dla image

Dla cery

Dla zdrowia

Zawsze jakże bardzo

Na czasie

Tym bardziej że  szczerze

I prosto 

Z Twojego Serca



Archiwum Internetowe

Stanisław Józef Zieliński

Tekst 

Stanisław Józef Zieliński

25. 07. 2023

 

 

 

 

 

wtorek, 18 lipca 2023

 











Cmentarz  Gdynia Witomino 

17. 07. 2023


Każdy z nas Ma tysiące dni Z których każdy Dobiega kresu


Bliżej niż bliżej 

Blog Autorski

Stanisław Józef Zieliński



Każdy z nas 

Ma tysiące dni

Z których każdy

Dobiega kresu

Tylko że nazywamy je

Tak codziennie

Tak powszednie

Zachodami  słońca




Gdański Dom Wydawnictw Artystycznych 

Bartek

17.06.2023


Jeszcze do tego Dnia

  Jeszcze do tego Dnia Serdecznej Pamięci Naszej Mamy Ani Pisarczyk Jeszcze do tego Dnia Ten bukiet kwiatów W samym środku I tej...