I zaczęło się tak kiedyś

I na drogę wyszłaś kiedyś
Tak jak
zawsze
By przed
siebie
Dalej iść
A tu taka niespodzianka
Nagle staje
Tuż przed
Tobą
Patron
Twojej Drogi
Niezawodny
Patron Krzyś
I już droga
była inna
Zupełnie
inna
I ta droga
Jest do dziś
I już trochę
Lat minęło
I już zawsze
tylko My
I już tyle jest historii
Tyle wspomnień
i wydarzeń
I wiatr
jeśli
To tylko w
plecy
I już Nie Dwoje
A to już
pełna
Polska Katolicka
Rodzina
Silna Bogiem
Silna Wiarą
A i na
obrzeżach
Wielkiego
Miasta
Przytulna
Pewna Przystań
Od lat Wymarzony Dom
I wspominasz
sobie nieraz
Jak to
wyszłaś na tę drogę
Nawet cienia
Nikt a nikt
A tu nagle
Wyrósł
Patron
Twojej Drogi
I Twój
Patron
Twój
Niezawodny Krzyś
I to było
oczywiste
Tak jak jest to
To owe
przysłowiowe
Dwa i Dwa
Trwajcie
trwajcie i wytrwajcie
Na tej Drodze
Po długie
długie
I coraz
dłuższe dziesiątki
Swoich Najszczęśliwszych Lat
I Bóg jest rad
Gdy widzi
Dom Szczęśliwy
I co dzień
Z radością
przychyla
Przychyla
swojego Nieba
I jakże
bardzo bardzo pragnie
Ażeby był
taki każdy dom
Ażeby był
taki
Cały Świat
Aż po Próg Nieba
Gdzie Tron Wieczystry
Ma Nasz Pan
Archiwum Internetowe
Archiwum Domowe
Stanisław Józef Zieliński
Tekst
Stanisław
Józef Zieliński
27. 05. 2024







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz