niedziela, 26 czerwca 2022

I pomyśleć że kiedyś

 

I pomyśleć że kiedyś

Przed laty 

W normalny wiosenny dzień

Taki sobie Ktoś

Chciał  w  swoim  lesie

Przegonić wszystkie drzewa






I drzewa po cichu

Rosły nawet w nocy

I  wybiegały

Na łąki

Na drogi

Na wszystkie 

Leśne dukty



Aż po sam błękit

 I dzisiaj

Nad Twoją Rzeką Samą


Podtrzymują Niebo

I podtrzymują  Słońce

A gdy już zmierzch 

Trzymają i Księżyc

Ogromny

Gorący

Aż het  po same pola

Aż het  po same łąki

Na cały Kaźmierz

I wspominają  jakże mocno


Aż po samo dno rzeki

Po samą  głębię kaźmierskich wieków

I Twoje ścieżynki  które

Gdzieś tędy biegły


I dalej biegną 

Pośród kaczeńców

I jaskrów

I mięty

I cały Las szumi 

Twoim Czasem

O tym Twoim pragnieniu


Ktoś tutaj kiedyś chciał 

Wszystkie drzewa przegonić

I echo dopowiada

Wbrew temu zamiarowi

Nigdy

Przenigdy

Nigdy

Przenigdy

Nigdy

Przenigdy

Mamy swój czas

Mamy swoje tempo

Mamy swoje tu 

I mamy swoje teraz 

I My tu są od zawsze

 


Ilustracje 

Archiwum Internetowe

Stanisław Józef Zieliński

Tekst

Stanisław Józef Zieliński

16.06.2022

 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

I tak nagle w mieszkaniu jest pusto

  I tak nagle w mieszkaniu jest pusto I na odgłos furtki Już się nie odezwiesz I jednocześnie Wszystkie drogi dokoła Dokoła domu N...