I pomyśleć że kiedyś
Przed laty
W normalny wiosenny dzień
Taki sobie Ktoś
Chciał w swoim lesie
Przegonić wszystkie drzewa
I drzewa po
cichu
Rosły nawet w nocy
I wybiegały
Na łąki
Na drogi
Na wszystkie
Leśne dukty
I dzisiaj
Nad Twoją Rzeką Samą
Podtrzymują
Niebo
I podtrzymują Słońce
A gdy już
zmierzch
Trzymają i
Księżyc
Gorący
Aż het po same pola
Aż het po same łąki
Na cały Kaźmierz
I wspominają jakże mocno
Aż po samo
dno rzeki
Po samą głębię kaźmierskich wieków
I Twoje
ścieżynki które
Gdzieś tędy biegły

I dalej biegną
Pośród
kaczeńców
I jaskrów
I mięty
I cały Las szumi
Twoim Czasem
O tym Twoim pragnieniu

Ktoś tutaj kiedyś chciał
Wszystkie drzewa przegonić
Wbrew temu zamiarowi
NigdyPrzenigdy
Nigdy
Przenigdy
Nigdy
Przenigdy
Mamy swój czas
Mamy swoje tempo
Mamy swoje tuI mamy swoje teraz
I My tu są od zawsze
Ilustracje
Archiwum Internetowe
Stanisław Józef Zieliński
Tekst
Stanisław Józef Zieliński
16.06.2022











Brak komentarzy:
Prześlij komentarz